Kategoria: Fotografia  27 sierpnia 2010

Nowe od Canona

EOS 60D

Po długotrwałym oczekiwaniu, miesiącach plotek w internecie, Canon ujawnił swój nowy produkt – EOS 60D. Aparat ma zastąpić EOSa 50D i wypełnić lukę pomiędzy EOSem 550D a bardziej profesjonalnym EOSem 7D (cokolowiek by to miało znaczyć)

Pierwszą rzucającą się w oczy nowością w tym aparacie jest odchylany tylny monitor, dzięki czemu zdjęcia możemy wykonywać w zasadzie w najbardziej karkołomnych pozycjach. Duży plus dla Canona. (Takie cudo znajdowało się dotychczas w aparatach kompaktowych, nie wszystkich, ale jednak. Nigdy nie rozumiałem, dlaczego linia lustrzanek jest pozbawiona tego udogodnienia) Mam nadzieję, że jest to nie tylko kaprys firmy, ale tendencja przyszłościowa.

EOS 60D hands-on preview from EOS Network on Vimeo.

Najważniejsze cechy i funkcje aparatu: • Matryca 18-megapikselowa gwarantująca zdjęcia pełne szczegółów • Zaawansowane funkcje kreatywne z Basic + • Zestaw kreatywnych filtrów nadających zdjęciom nowego, efektownego wymiaru • Nachylany wyświetlacz LCD Vari-angle o przekątnej 7,7 cm, który pozwala kadrować nawet pod niewygodnym kątem • Nagrywanie filmów Full HD w trybie regulacji ręcznej • Wydajny przetwornik obrazu DIGIC 4

Z ciekawostek fotograficznych, jak podaje producent: EOS 60D to aparat, który inspiruje kreatywność. Nowa funkcja Basic + eliminuje potrzebę zmiany ustawień. Atmosferę sceny można uchwycić fotografując zgodnie z rodzajem oświetlenia i motywem zdjęcia w dostępnych trybach takich jak portret, krajobraz, zbliżenie, sport, ujęcie nocne lub kreatywny tryb AUTO. Różne efekty dostępne są z użyciem dodatkowych opcji Basic +, np. światło dzienne, pochmurno, zachód słońca lub wstępnie ustawionych styli obrazu, np. żywy, miękki, ciepły i monochromatyczny. Lustrzanka oferuje bogaty zestaw nowych funkcji wspomagających wykonanie lepszych zdjęć i zastosowanie efektów zdjęciowych jeszcze w aparacie. Wydajny przetwornik obrazu DIGIC 4 odpowiada za edycję plików RAW w aparacie, pozwalając dobrać ustawienia takie jak jasność, kontrast, balans bieli, korekcja zniekształceń i aberracji chromatycznej. Po obróbce obraz można zapisać w formacie JPEG, wydrukować, przenieść do komputera lub umieścić w sieci. Fotografom pragnącym zastosować efekty zdjęciowe bez pomocy kosztownego oprogramowania w procesie post-produkcji, EOS 60D oferuje zestaw nowych kreatywnych filtrów. Filtry takie jak efekt ziarnistego zdjęcia czarno-białego, soft fokus, efekt aparatu zabawkowego czy efekt miniatur nadadzą zdjęciom inny wymiar – ziarniste zdjęcie czarno-białe symuluje m. in. fotografię reportażową, a soft fokus oddaje miękką fakturę skóry.

Z ciekawostek filmowych, jak podaje producent: Oprócz robienia doskonałych zdjęć lustrzanka EOS 60D nagrywa filmy HD o rozdzielczości 1920 x 1080 p, zapewniając szeroki zakres prędkości klatek, w tym 30, 25 i 24 kl./s. Dzięki zewnętrznemu mikrofonowi stereo i funkcji dostosowania poziomu głośności nagrywanego dźwięku jakość ścieżki dźwiękowej jest równie wysoka jak jakość obrazu. Udostępnienie zdjęć i filmów ułatwia zintegrowany port HDMI zgodny ze standardem Consumer Electronics Control (HDMI-CEC) – zdjęcia i filmy można przeglądać na telewizorach HD-ready, sterując pokazem za pomocą pilota telewizyjnego.

 

7 komentarzy »

  1. To post czy reklama, bo już się pogubiłem?

    Komentarz by MacBlacker — 31 sierpnia 2010 @ 12:40

  2. Czyżby Szanowny Pan sugerował niepisanie o „hardwarze”, bo zawsze istnieje niebezpieczeństwo kryptoreklamy? Hm, ciekawe jakby wyglądały magazyny motoryzacyjne:)

    Komentarz by Wojciech — 31 sierpnia 2010 @ 22:41

  3. Rozumiem, iż autora podaje, listuje, własnosci dla niego istotne. W wyliczeniu nie ma odniesienia do tzw „profi aparatów” i dalej dystansowania czy zbliżania. Mam pytanie: jeżli jest „lajf wiu” to czy nie gubi sie włąsnosci lustrzanki = lustro do podglądu. Model ten sugeruje mi rezygnację z lustra w horyzoncie, do dwóch lat?? ps: kupiłbym go.

    Komentarz by dopowiedzenie — 7 września 2010 @ 13:00

  4. Właściwosci lustranki nie nie gubi. Lustro nadal jest. „Lajf wiu” jest dodatkiem czasami bardzo pomocnym (ot chociażby fotografowanie od dołu, kapelusza grzyba, że na czasie będę). Czyli przydatny gadżet. Poza tym 60D robi filmy i tu funkcja „LV” sprawdza się doskonale. Odniesienia do „profi”, jak rozumiem chodzi o aparaty profesjonalne, to chyba wspominam że 60D mieści się pomiędzy 7D (półpro a nawet pro, ale z APS-em) a 550 (amatorski z ambicjami na półprofesjonalny) WF

    Komentarz by Wojciech — 8 września 2010 @ 12:08

  5. Sprzęt jak to sprzęt – co roku coś nowego, z większą liczbą megapikseli… I dobrze, ale… To ja może zapytam o te megapiksele. Czy redakcja „NG” ustaliła jakieś limity w stosunku do rozdzielczości publikowanych fotografii, np. minimum 12mp, etc? Czy zdjęcia kogoś, kto używa 6mp staruszka i chciałby pokazać je Redakcji z zapytaniem o możliwość publikacji nie zostaną zdyskwalifikowane na wstępie? ;)

    Bardzo ciekawy blog.

    Pozdrawiam

    KL

    Komentarz by KL — 29 października 2010 @ 11:12

  6. Mocno spóźnione, ale odpowiadam, bo ta wiedza akurat zawsze się przyda. National Geographic zaczął publikowanie zdjęć cyfrowych od momentu wprowadzenia EOSa 10D czyli aparatu 6MP (kilka lat temu). Wcześniej były próby, ale uznano, że fotografia cyfrowa jeszcze nie jest tworem doskonałym. Wśród kryteriów technicznych, dotyczących pliku z aparatu cyfrowego dział fotograficzny NG określił dwa podstawowe: nie mniej niż 6 MP oraz zdjęcie wyknane w RAWAch (obecne oprogramowanie do obróbki cyfrowej pozwala ze starych zdjęć 6MP i z RAWów wyciągnąć znacznie więcej niż było to możliwe w momencie wypuszczenia na rynek aparatu).

    Komentarz by Wojciech — 13 stycznia 2011 @ 14:14

  7. This Webpage…

    Nowe od Canona « Franus o fotografii…

    Trackback by This Webpage — 29 stycznia 2013 @ 11:55

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz