Kategoria: Fotografia  21 czerwca 2011

Obiektywy, obiektywy. Lekcja 1.

Obiektyw to podstawa fotografii. Bez obiektywu, nie da rady. Nawet kiedy zajmujemy się fotografią otworkową, to jakąś formę obiektywu musimy mieć (w tym wypadku dziurka w pudełku). Obiektyw to układ optyczny, który rzutuje obraz przed aparatem na powierzchnię matrycy (już nie piszę kliszy/matrycy, mało kto dzisiaj używa tradycyjnej błony fotograficznej) Obiektyw ma za zadanie ten obraz zogniskować (czyli tak powinien być ustawiony względem matrycy by ostrość była ustawiona na ten element fotografowanego obrazu, który interesuje fotografa) oraz zamienić trójwymiarowy obraz rzeczywisty w plastycznie pożądany obraz dwuwymiarowy (o czym decyduje założona głębia ostrości). Obiektyw, jako że jest dosyć skomplikowanym obiektem mechaniczno-optycznym ma szereg parametrów, raz związanych z mechaniką (układ lamelek przysłony, długość śruby do ostrzenia) a raz z optyką (dyspersja, kontrast, beczkowanie, kolor i jeszcze kilka których nie  chce mi się wymieniać) Aby fotografować w pełni wykorzystując całą swoją kreatywność, trzeba znać niestety wszystkie parametry. Zacznę zatem po kolei.

Lekcja 1

Obiektywy dzielimy na szerokokątne, standardowe i teleobiektywy - to jeśli chodzi o zakres kąta widzenia obiektywu. Można jeszcze je podzielić na stałoogniskowe i zoomy (zmiennoogniskowe po polsku, ale zostańmy przy bardziej znanym zoomie)- to jeśli chodzi o mechanikę układu soczewek. Są jeszcze tzw. obiektyw specjalne: „rybie oko”, obiektywy makro, obiektywy lustrzane, obiektywy tilt-shift, lensbaby, obiektywy portretowe.

Posługuję się pojęciem „kąt widzenia obiektywu” bo warto go zapamiętać ze względu na inny parametr występujący w fotografii cyfrowej: różne wielkości matrycy. O tym później, ale zacznijmy się z tym oswajać. Marketingowo kąt widzenia został zamieniony na „przybliżanie” i „oddalanie” co jest niby bardziej zrozumiałe, ale jednocześnie trochę odwraca naszą uwagę od wspomnianej problematyki wielkości matrycy.

Obiektywy szerokątne:

Jak sama nazwa wskazuje są to obiektywy o szerokim kącie widzenia (znacznie przekraczającym kąt widzenia ludzkiego oka) o zakresie ogniskowych od 15 mm do 35-40mm. Popularnie mówiąc, oddalające.

Obiektwy standardowe:

- swego czasu uznano, że jeżeli obiektyw będzie miał ogniskową długości przekątnej klatki kliszy, to taki obiektyw nazwany zostanie standardowym. Jego kąt widzenia mniej więcej odpowiada kątowi widzenia naszego oka, z czego wynika, że obraz nim sfotografowany najbliższy jest naszemu postrzeganiu (jeśli uwzględnimy skalę odwzorowania oraz relacje przestrzenne między obiektami na zdjęciu) Mniej więcej jest to prawda. Dla aparatów małoobrazkowych „standard” to znaczy ok. 50 mm (bo są standardy 45mm a nawet 55 mm. Nasze oczy mają ogniskową mniej więcej od 40 do 58 mm, kwestia osobnicza)

Obiektywy długoogniskowe, czyli teleobiektywy.

- obiektywy o wąskim kącie widzenia (znacznie przekraczającym kąt widzenia naszego oka) o  ogniskowej powyżej 50 mm.(najczęściej zaczynają się od 70 mm, choć jest kilka modeli które mają nawet 60 mm). Dają efekt przybliżenia.

Obiektywy stałoogniskowe:

- obiektywy, które mają po prostu stałą ogniskową (przez zaangażowanych w problematykę fotograficzną i filmową zwane pieszczotliwie „stałkami”). Układ optyczny takiego ustrojstwa zamknięty jest na sztywno w tubusie i kiedy chcemy zmienić pole widzenia lub inne parametry związane z ogniskową musimy wymienić obiektyw na inną „stałkę”.

ZOOMy, czyli obiektywy zmiennoogniskowe:

- są to obiektywy, które mają system optyczny i układ mechaniczny pozwalające na zmianę ogniskowej w zależności od potrzeb. Upraszczając, to po prostu obiektyw w którym jest „zamkniętych” w jednym korpusie kilka obiektywów. W zależności od ustawienia pierścienia ogniskowej obiektyw możemy traktować jako szerokokątny, standardowy lub teleobiektyw.

(ZOOM to obecnie podstawowy rodzaj obiektywu używany przez fotografujących. Niektóre mają zakres szerokokątny, niektóre zakres teleobiektywów, a są nawet takie które mają zakres od bardzo szerokiego kąta po bardzo długi teleobiektyw. O zoomach napisze oddzielny post, bo to popularne urządzenie i ze względu na złożoność konstrukcyjną, obarczone wieloma „minami” na które można wpaść, dokonując zakupu. Ale o tym później)

OBIEKTYWY SPECJALNE

Rybie oko:

- obiektyw o kącie widzenia 180 stopni, czyli o kącie widzenia ryby (prawdopodobnie stąd nazwa) Obraz z takiego obiektywu może być okrągły (kółko na matrycy) lub skadrowany do formatu matrycy. Raczej ciekawostka, bo ileż można robić zdjęć w kółku?

Obiektyw makro:

- obiektyw pozwalający na wykonanie zdjęć z bardzo bliska. Na przykład pszczół, kwiatków i małych przedmiotów. Godne polecenia dla zafascynowanych mikrokosmosem. (Mało powiedziane! Nieodzowne do takich zdjęć!)

Obiektyw lustrzany:

- teleobiektyw o bardzo długiej ogniskowej (od 500mm) skonstruowany podobnie jak teleskop. Jego system optyczny oparty jest o układ soczewek i parabolicznego zwierciadła. Dla cierpliwych, trudno ustawić ostrość, bo największa przysłona zaczyna się od 8.0, ogólnie ciemne. Niektórzy twierdzą, że mają marny rysunek, ale widziałem zdjęcia p.p. Kłossowskich wykonanych czymś takim i moim zdaniem nie jest tak źle, zgodnie z zasadą „fotografuje człowiek, a nie aparat”

Tilt-shift:

- obiektyw w którym zastosowano mechaniczny układ pozwalający na zmianę kąta między płaszczyznami matrycy, obrazu i soczewek (zgodnie z regułą Scheimpfluga)- tilt, oraz zmianę osi głównej układu optycznego – shift. Genialne urządzenia dla tych, którzy chcą robić zdjęcia jak aparatem miechowym, ale nie stać ich na całą ekipę do obsługi studia. Obecnie stosowany do efektu „miniatura” – modnego chwytu formalnego wykorzystywanego na przykład w reklamach, choć również stosowanego przez reporterów. Daje zadziwiające efekty plastyczne i ciekawostka, pozwala na sfotografowanie lustra na wprost BEZ odbicia fotografującego. Bardzo drogie.

Lensbaby:

- uproszczona wersja tilt-shifta, służący między innymi do zdjęć „miniatura”, choć nie tylko. Lista efektów ograniczona jest wyobraźnią fotografa. Zabawna odmiana dla poszukujących.

Obiektyw portretowy (miękkorysujący):

- o ile rozdzielczość i rysunek w obiektywach tradycyjnych jest dla niektórych istotą ich jakości, to w obiektywach portretowych jest  wręcz przeciwnie. Są to obiektywy o celowo obniżonym rysunku, dające obraz „miękki”. W czasach przed komputerowych fotograf uzyskiwał dzięki takiemu obiektywowi optyczny sposób na osiągnięcie efektu „blur”, kiedy pończocha – ulubione narzędzie portrecistów o zacięciu romantycznym – była zbyt ewidentna. W czasach obecnych dla wyjątkowych pasjonatów, gdyż zgodnie z zasadą, że „łatwiej kijaszek pocienkusić niż pogrubasić” efekt „miękkiej romantyczności” możemy uzyskać na komputerze ze zdjęcia superostrego, a ze zdjęcia wykonanego „miękkim” obiektywem nie zrobimy niestety już „żyletki”.

Czemu służy zróżnicowanie obiektywów ze względu na długość ogniskowej?

Przede wszystkim poszerzeniu lub zawężeniu pola widzenia. Fotografowie o zacięciu szpiegowskim mogą dalekie przedmioty przybliżyć (stosując teleobiektywy), a fotografowie robiący zdjęcia w małym pomieszczeniu  mogą na jednej klatce pomieścić całą rodzinę (obiektywy szerokokątne) – to jest oczywiście odpowiedź najprostsza i najbardziej handlowa. Z fotografowaniem „na serio” niewiele ma wspólnego, bo odwołuje się raczej do cech podstawowych poszczególnych obiektywów. Trochę tak jakby na pytanie dlaczego pijemy szampana, odpowiedzieć: by się upić. Jest to prawda, ale upić można się czymkolwiek, więc po co wydawać pieniądze na szampana? I tu dochodzimy do sedna sprawy: Dobór odpowiedniego obiektywu jest jednym z najważniejszych kroków, który podejmujemy świadomie wykonując pracę fotografa. Ale to już będzie lekcja 2.

 

16 komentarzy »

  1. bardzo ciekawe i klarowne jak dla mnie( początkującego fotografa), ale gdzie lekcja 2 ? czekam i pozdrawiam, wciąż głodny wiedzy ;-) !

    Komentarz by fucker — 9 lipca 2011 @ 12:39

  2. gdybym miał w taki sposób mysleć o fotografii, nie wziąłbym aparatu do reki bo ogólnie nie lubię współczesnej mechaniki.patrzenie na świat to nie aparat i zawiłe dla dziewięciolatka porady.jeśli tacy ludzie pracują dla NG. to szkoda.

    Komentarz by Dżozef — 1 listopada 2011 @ 21:55

  3. Ten portal spada na psy :( wszystkie fotki wygladaja jakby je ktos PHOTOSHOPEM poprawial, a i cioagle zatory to skandal, czy tu kazdy chce sie pokazac i zdobyc punkty za „jakosc” komentarza?

    Komentarz by Baniak — 6 stycznia 2012 @ 12:44

  4. takie pytanie na które zapewne nie otrzymam odpowiedzi
    1.czy obiektyw o ogniskowej 50 mm tak na nim jest przynajmniej napisane jest nadal standardowym gdy założymy go do Olympusa(mnożnik x2)
    2.drugie zadam po uzyskaniu odpowiedzi na pierwsze pytanie

    Komentarz by glavo — 6 stycznia 2012 @ 22:15

  5. Odpowiedź na pytanie 1: Nie, obiektyw 50 mm, dla Olympusa z mnożnikiem 2x będzie już teleobiektywem. Za obiektyw standardowy uznaje się obiektyw, którego ogniskowa ma mniej więcej (dla dużego uproszczenia) wartość długości przekątnej klatki. Standard 50 mm przyjęty został dla formatu małoobrazkowego, a „crop” (czyli ten mnożnik) służy do przeliczenia rzeczywistej wartości ogniskowej i upodobnienia do wartości, swego czasu uznanej za uniwersalną. Na rysunku podane są wartości ogniskowych PO przemnożeniu przez współczynnik ( z czego wynika, że dla Pańskiego Olympusa, standard to 25 mm).
    Odpowiedź na pytanie 2: odpowiem jak poznam pytanie.
    Pozdrawiam, WF

    Komentarz by Wojciech — 7 stycznia 2012 @ 01:16

  6. przykład zdjęcia wykonany obiektywem szerokokątnym
    http://www.national-geographic.pl/foto/fotografia/fotografia-86bbcbeb12/
    A teraz pytanie .czy w tym przypadku rzeczywiście on „oddala”?

    Komentarz by glavo — 7 stycznia 2012 @ 10:04

  7. Bardzo słabe opracowanie tematu. Autor nie rozumie podstaw i operuje powierzchowną wiedzą z for internetowych na dodatek słabo przyswojoną. Błędne definicje. Współczuję tym co na tym artykule opierają swą wiedzę o obiektywach.

    Komentarz by Kapek — 10 stycznia 2012 @ 10:03

  8. dziwne zadałem pytanie a go nie widzę

    przykład zdjęcia wykonany obiektywem szerokokątnym
    http://www.national-geographic.pl/foto/fotografia/fotografia-86bbcbeb12/
    A teraz pytanie .czy w tym przypadku rzeczywiście on „oddala”?

    Komentarz by glavo — 19 stycznia 2012 @ 18:39

  9. Panie Wojciechu… Współczuję. Szukałem pewnej wiedzy przy tworzeniu swojej strony i natrafiłem tu. Patrząc się na komentarze od razu odniosłem wrażenie, że krytyka skierowana jest z zazdrości i złośliwości typowej natury Polaka. Aż mnie skręca jak czytam „jeśli tacy ludzie pracują dla NG. to szkoda”.
    PS. Przepraszam za zaśmiecanie poradnika. Wydaje mi się, że takie słowa otuchy przydają się również na forum, który w Polsce prawie zawsze kończy się obrzucaniem obelgami…

    Komentarz by Łukasz — 20 stycznia 2012 @ 12:06

  10. W odpowiedzi na „przykład zdjęcia wykonany obiektywem szerokokątnym
    http://www.national-geographic.pl/foto/fotografia/fotografia-86bbcbeb12/
    A teraz pytanie .czy w tym przypadku rzeczywiście on „oddala”?”
    To teraz proszę sobie wyobrazić, że to zdjęcie zostało zrobione zoomem i proszę raz zmniejszyć ogniskową, a raz zwiększyć. Co Pan uzyska? Odpowiadam: oddalenie i przybliżenie. Stąd najprostsze określenie różnic w obiektywach „oddalające” i „przybliżające”. Tak naprawdę jest to zmiana kąta widzenia, czyli raczej „rozszerzanie” i zawężanie”. Mam pewne wątpliwości, czy byłoby to zrozumiałe dla przeciętnego fotografa (nieprzeciętni też mają z tym problem. Znam kilku) Pozdrawiam, WF

    Komentarz by Wojciech — 21 stycznia 2012 @ 11:56

  11. Proponuje doświadczenie ,zrobienie podobnego kadru z tej perspektywy tak aby pokazać całą postać a aparat trzymać tak nisko aby było też widać trawkę czy coś podobnego na ziemi .Następny kadr proszę wykonać teleobiektywem próbując pokazać to samo co w poprzednim kadrze .
    Następnie przeanalizować czy zdjęcie z teleobiektywu nie będzie nam pokazywało że między fotografującym a osobą fotografowaną jest jakiś dystans ?

    Komentarz by glavo — 12 lutego 2012 @ 17:09

  12. Panie Wojciechu, a kiedy następny artykuł na blogu? Odbiorcy czytają i czekają, ale po 8 mies. od ostatniego wpisu – tracę nadzieję…

    Komentarz by valdi99 — 15 lutego 2012 @ 08:49

  13. buscar novia por internet gratis…

    Obiektywy, obiektywy. Lekcja 1. « Franus o fotografii…

    Trackback by buscar novia por internet gratis — 11 kwietnia 2013 @ 04:40

  14. niektórzy mają dość dziwne zdanie na temat nowych technologii (w aparatach) po to aparat ma coraz więcej funkcji i bardziej zaawansowanych a same obiektywy są znacznie bardziej precyzyjne niż kiedyś żeby efekt końcowy którym jest zdjęcie był znacznie lepszy.

    Komentarz by suple — 31 maja 2014 @ 12:44

  15. Dobry artykul Czysty i przejrzysty

    Komentarz by Magda — 14 sierpnia 2014 @ 18:43

  16. …a dla mnie wreszcie coś napisane prosto i zrozumiale,bo…najzwyczajniej rozjaśnia mi „ogląd sytuacji”.Zwłaszcza,kiedy zbliża się czas zmiany (a właściwie dokupienia) obiektywu :)

    Komentarz by Nieblondynka — 20 września 2014 @ 11:21

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz