Kategoria: Blog  16 czerwca 2011

Płytka głębia

shutterstock

Dzisiejszy wywód poświęcę kolejnemu fotograficznemu zagadnieniu, które spędza sen z powiek początkującym fotoamatorom i pozostaje twardym orzechem do zgryzienia nawet dla najbardziej wyrobionych fotografów. Głębia ostrości, po angielsku Depth of Field lub skrótowo DOF.

Ze skrótem tym (DOF) obecnie można się spotkać coraz częściej, a to ze względu na filmowe możliwości lustrzanek. W kinematografii DOF jest kluczowym zagadnieniem, a że podobnie jak „komputerologia”, dziedzina ta opanowana została przez Amerykanów, wiele słów angielskich używanych w żargonie filmowym przeszło do codziennego użytku w każdym języku. Stąd łatwiej znaleźć coś o pojęciu „DOF” niż o naszej starej, poczciwej „głębi ostrości”.

Ale wróćmy do podstaw. W artykule o ostrości starałem się wytłumaczyć („łopatologicznie”, ale mam nadzieję, klarownie) czym jest ostrość. Przypominam: Obiekt jest ostry na fotografii, kiedy światło obite od obiektu, czyli obraz obiektu rzutowany na kliszę/matrycę jest ostry. Jako, że klisza jest płaska, a rzeczywistość trójwymiarowa, to przy określonym ustawieniu obiektywu ostre są te punkty rzeczywistości/obiektu, które znajdują się w jednej płaszczyźnie równoległej do płaszczyzny kliszy/matrycy. Jeżeli ostrość obiektywu nastawiona jest na oczy, to uszy są nieostre (bo są w innej płaszczyźnie niż oczy) i czubek nosa (bo jest również w innej płaszczyźnie niż oczy) też jest nieostry. Proste! Ale, ale, zaraz, zaraz, przecież widzimy tysiące zdjęć, na których oczy, uszy i czubek nosa, są ostre! O co chodzi? Ktoś nas wpuszcza w maliny!

No właśnie!, to zjawisko, które pozwala nam oglądać trójwymiarową rzeczywistość ostrą w kilku płaszczyznach równoległych do kliszy/matrycy nazywamy „głębią ostrości”. Jeżeli rzeczywistość wyobrazimy sobie jako sześcian zbudowany ze sklejonych szyb (stu na przykład) to stan „ostrości” dotyczy punktów znajdujących się na jednej szybie. Natomiast stan „głębi ostrości” opisuje punkty, które są ostre na jednej szybie środkowej i kilku szybach PRZED oraz kilku ZA naszą szybą właściwą. (Przykład z sześcianem z szyb dobrze sobie przyswoić, będzie pomocny w wielu naszych rozważaniach)

Scheimpflug

rys. Fil Hunter

Dociekliwi na pewno od razu zwrócą uwagę na studyjną fotografię wielkoformatową, gdzie płaszczyzna ostrości nie jest równoległa do płaszczyzny kliszy, na przykład stół zastawiony owocami – częsty motyw fotografii reklamowej katalogowej, a ostrość widać na całej powierzchni stołu.   Taki przypadek uzyskiwania ostrości na powierzchni całego stołu, opiera się na tzw. regule Scheimpfluga, która w dużym uproszczeniu mówi, że obraz jest ostry wtedy gdy płaszczyzny: obiektu (blat stołu), kliszy (lub matrycy) i soczewki obiektywu przecinają się w jednym punkcie. Zdjęcie wykonane zgodnie z tą regułą będzie miało wszystko ostre co leży na stole. Fotografując jednak lustrzankami nie mamy możliwości zmiany kąta ustawienia płaszczyzn obiektywu i matrycy. Do tego potrzebny jest albo bardzo drogi obiektyw, tzw. Tilt-Shift, albo studyjny aparat miechowy. A tak przy okazji, nas interesuje równoległość trzech płaszczyzn (obiekt, obiektyw, matryca) a jak pamiętamy z matematyki: płaszczyzny równoległe przecinają się w nieskończoności, czyli zgodnie z regułą Scheimpfluga:)

Co decyduje w praktyce o głębi ostrości? Czyli o tym ile szyb będzie ostrych? Przysłona obiektywu i odległość od obiektu na który ustawiamy ostrość. Cała filozofia!

(częstym mitem na temat głębi ostrości jest stwierdzenie, że ogniskowa obiektywu wpływa na głębię ostrości. Że niby im obiektyw jest bardziej szerokokątny tym ma większą głębię ostrości, a obiektywy długoogniskowe, teleobiektywy mają małą głębię ostrości. Nie do końca jest to prawda. W rzeczywistości (tej wyliczalnej matematycznie) fotografując obiekt, który umieścimy w taki sposób by zajmował tę samą powierzchnię kliszy/matrycy okaże się że niezależnie od ogniskowej naszego obiektywu głębia ostrości będzie taka sama (portret z daleka teleobiektywem i ten sam portret z bliska obiektywem szerokokątnym). Zmieni się relacja przestrzenna między tłem, a obiektem, ale sama głębia pozostanie taka sama. Efekt pozornej większej głębi ostrości obiektywów szerokokątnych bierze się ze specyfiki postrzegania naszego oka i charakterystyki plastyki obrazu zależnej od ogniskowej. W praktyce, od kiedy fotografia jest sztuką, a nie tylko działem optyki, możemy przyjąć, że im obiektyw jest bardziej szerokokątny tym ma większą głębię ostrości. I tego się trzymajmy:)

Przysłona, po angielsku aperture (zwracam na to uwagę, ze względu na oznaczenia w aparatach. Tam gdzie spotkamy słowo „aperture” lub skrót Av (aperture value) wiadomo, że chodzi o przysłonę) jest to mechaniczne urządzonko znajdujące się w obiektywie, którego zadanie polega na zmniejszaniu lub zwiększaniu strumienia światła padającego na kliszę/matrycę. Jak to zazwyczaj bywa, opis fizyki przysłony składa się ze skomplikowanych wykresów i wzorów, które sobie tutaj daruję (odsyłam do google’a, choć przyznaję, że samemu by mi się ni chciało zgłębiać tego problemu) Zwiększanie lub zmniejszanie tego strumienia światła odbywa się poprzez zamykanie lub otwieranie diafragmy, czyli składających się z tzw. lamelek wrót, które charakteryzują się tym, że zamykanie polega na zmniejszaniu się średnicy otworu przysłony. Pełne otwarcie przysłony: duża średnica, dużo światła; przymknięcie przysłony, mała średnica, mało światła. Przysłona wygląda mniej więcej jak tęczówka naszego oka, z tą różnicą, że oko reaguje na ilość światła samoistnie, a przysłoną można sterować, co jest zasadniczo najistotniejszą jej cechą w naszych rozważaniach (bym był zapomniał, na czołówce mojego bloga jest przysłona:)

Przysłona ma przypisane stałe wartości. Tak się przyjęło w przemyśle fotograficznym i tak jest. Przyzwyczajeni do liczb kończących się na 99 (wystarczy wejść do dowolnego sklepu) lub do liczb całkowitych (znaki drogowe) odczujemy niepokój widząc w naszym aparacie dziwne wartości, które żeby było zabawniej oznaczają całkowitą swoją odwrotność. Wartości przysłony to szereg następujących liczb (rozdzielone średnikami): 0,8; 1; 1,2; 1,4; 2,0; 2,8; 4; 5,6; 8; 11; 16; 22; 32; 45; 64. I teraz najważniejsze: 1,4 lub 2 to DUŻY otwór przysłony, a 11 albo 22 to MAŁY otwór przysłony. Ale to nie wszystko: przysłona 5,6 jest DWA RAZY większa od przysłony 8, czyli przysłona 4 jest CZTERY razy większa od przysłony 8. Ta dziwna matematyka wynika z dosyć skomplikowanego wzoru matematycznego opisującego przysłonę. Znajomość tego wzoru nie pomoże nam w fotografowaniu, ale wbicie „na pałę” wspomnianych wyżej prawd o przysłonie przyda się na całe nasze fotograficzne życie.

(Wartości przysłony mogą być cząstkowe. Wtedy te liczby są jeszcze dziwniejsze. Często w obiektywach amatorskich wartości przysłony zaczynają się od 3,5 czyli wartości pomiędzy 2,8 a 4. A obiektyw profesjonalne mają możliwość nastawienia na pełen ciąg wartości przysłony i wtedy mamy jeszcze bardziej skomplikowany zestawy liczb: 1,4; 1,8; 2,0; 2,4; 2,8; 3,5; 4; 5,6;6,7; 8;9;11;13;16;19;22;27;32; )

A po co to wszystko i co ma wspólnego z głębią ostrości? Przysłona i umiejętność sterowania jej wartościami daje nam możliwość panowania nad głębią ostrości. Zasada jest prosta: Im mniejsza wartość przysłony (duży otwór przysłony, czyli wartości 2; 2,8;4) tym głębia ostrości jest mniejsza (dla przykładu: ostrość ustawiona na oczy portretowanego, przysłona 2,0 wynik: uszy i czubek nosa nieostre, rozmydlone) Dla dużych wartości przysłony (mały otwór, czyli wartości 8, 11, 16 ) głębia ostrości jest duża (ostrość na oczy, przysłona 16, wynik: oczy ostre, uszy ostre i czubek nosa ostry) A co nam to daje w praktyce? Przede wszystkim fantastyczne narzędzie do modelowania plastyki fotografii. O ile ostrość sama w sobie naprowadza nasz wzrok na ważne elementy kompozycji zdjęcia, to głębia ostrości nadaje obrazowi charakter wizualny całości. W tym miejscu, młodym adeptom fotografii pojawia se pytanie: Która głębia ostrości jest lepsza? Płytka czy głęboka? Odpowiedź jest prosta: ta którą w danym momencie uważasz za odpowiednią do przekazania myśli, która powstała kiedy robiłaś/łeś zdjęcie. Czyli niestety nie ma zasady. Jest wybór (nieszczęście demokracji, co powinienem wybrać?)

(ważnym pojęciem związanym z głębią ostrości jest „bokeh” – słowo pochodzące z japońskiego, które przyjęło się w języku filmowo-fotograficznym na całym świecie, bo jest krótkie. „Bokeh” znaczy „sposób i stopień rozmycia tła, w zależności od jasności obiektywu, konstrukcji przysłony i głębi ostrości” – uff, bardzo opisowe, ale mało funkcjonalne, zostańmy więc przy „bokehu”. Bokeh może być duży lub mały (o tym decyduje głębia ostrości) oraz bokeh może mieć kształt. Kształt bokehu zależy od rodzaju przysłony, a właściwie kształtu otworka, który powstaje w wyniku zamykania i otwierania przysłony. O tym kształcie decydują lamelki i ich ilość. Opisowo: kiedy fotografujemy wieczorem postać stojącą na ulicy, tak by jadące za nią samochody były nieostre (czyli z małą głębią ostrości), zauważymy że światła aut są rozmyte i niezależnie od rzeczywistego kształu przybieraj postać świecących punktów. Punkty te mogą mieć kształt regularnych kółek, ośmioboków, siedmioboków – im więcej lamelek w przysłonie tym bardziej regularny kształt. Efekt bokehu również ładnie widać, gdy fotografujemy liście drzew i akurat one pozostają poza głębią ostrości. Przyjęło się, że najwyższej klasy obiektywy mają dużo lamelek, co daje efekt „kółkowego” bokehu. Jeśli zamiast kółek uzyskamy kwadraciki, to na pewno coś jest nie tak z klasą obiektywu (naturalnie rzecz względna, bo niektórym może się podobać bokeh kwadratowy i nic na to nie poradzimy:)


Niemniej jest klika rad, które mogą się przydać kiedy zastanawiamy się nad tym problemem. Poniżej kilka z nich (proszę je traktować bardzo luźno, jeżeli zrobimy zupełnie odwrotnie, to może się okazać, że zdjęcie wyjdzie jeszcze lepiej, niż zgodnie z zasadami)

- krajobraz w szerokim planie, wykonany szerokim kątem: duża głębia ostrości. Krajobrazy mają to do siebie, że lubimy „ogarniać je” na całej szerokości planu. Duża głębia ostrości, pozwoli nam jednocześnie utrwalić wszystkie walory krajobrazu jednocześnie.

- grupa ludzi na ulicy, znajomi, wydarzenie dziejące się w szerokim planie (demonstracja, wycieczka): duża głębia ostrości. Chcemy by wszyscy byli ostrzy, choć nie wszyscy stoją na w jednej płaszczyźnie).

- portret: mała głębia ostrości (uzyskujemy wtedy efekt „wycięcia” twarzy z tła) kiedy ustawimy ostrość na określony element twarzy, małą głębia ostrości dodatkowo podkreślimy jego walory – piękne oczy, kształtny nos, czy wyjątkowo odstające uszy (najczęściej jednak będziemy celować w „piękne oczy”. Tu uwaga: przy małej głębi ostrości, może się zdarzyć, że ustawimy ostrość na rzęsy zamiast źrenicy oka. Jest to częsty błąd, w efekcie końcowym drażniący, bo niby oko jest ostre, ale nie aż tak.

Z drugiej strony portret przy dużej głębi ostrości, ale wykonany długim obiektywem (teleobiektywem o ogniskowej powyżej 180 mm), kiedy głowa jest znacznie oddalona od tła, pozwala nam wykonać plastyczne zdjęcie twarzy, z ostrością na wszystkie jej elementy, ale jednocześnie z rozmytym artystycznie tłem.

Jak wszystko co dotyczy naszego poczucia estetyki, zasady dobierania głębi ostrości do danego motywu podlegają modom. A w przypadku techniki dodatkowo jeszcze postępem.

Obecna moda to ekstremalny DOF. To znaczy: albo minimalna głębia ostrości (przysłona 2 lub 2,8, a nawet 1,2 albo 1,4 jak kto ma taki obiektyw) albo maksymalna (11 lub 16 aż do 22 jeśli da radę) Kolejna obecnie lubiana zasada to przełamanie przyzwyczajeń czyli: dla obiektywów szerokokątnych mała głębia, dla długoogniskowych duża, dzięki temu zdjęcia są bardzo plastyczne i „filmowe”, czyli podobają się nam bardzo:)


 

19 komentarzy »

  1. Świetnie napisany tekst – jedno z najtrudniejszych zagadnień fotograficznych opisane w sposób klarowny.

    osobnym zagadnieniem jest głębia ostrości przy makrofotografii.

    Komentarz by Maciej — 20 czerwca 2011 @ 09:57

  2. Fajnie, zabrakło tylko zwrócenia uwagi, że głębia ostrości zależy od rozmiaru odbitki. Na internetowej miniaturce może się wydawać, że ostrość jest od początku po horyzont, ale jak się zrobi naprawdę duży wydruk, to nagle widać dokładnie, na co było ostrzone :)

    Komentarz by Piotr — 22 czerwca 2011 @ 15:18

  3. No tak niezupełnie. Głębia ostrości jest raczej związana z układem optycznym obiekt rzeczywisty-obiektyw, to o czym Piotrze piszesz jest bardziej związane z postrzeganiem czyli układem fotografia-odbiorca. Jest to ciekawe spostrzeżenie, bo odnosi się do efektu końcowego naszych działań czyli widzenia gotowej fotografii i jest kolejnym „oceanem” wiedzy, który nazywa się odbiorem fotografii. Swoje trzy grosze na ten temat niedługo napiszę. Mam nadzieję, że będę miał do przekazania kilka „kropli” wiedzy z tego „oceanu” i nie będzie to zwykłe „lanie wody”:) Pozdrawiam.

    Komentarz by Wojciech — 22 czerwca 2011 @ 23:16

  4. Głębia ostrości to tylko postrzeganie. W sensie optyczno-fizycznym to ostrość jest zawsze w płaszczyznie. Przy każdej przysłonie :)

    Komentarz by Piotr — 23 czerwca 2011 @ 22:11

  5. Dzięki za wpis :)

    Komentarz by Marcin — 1 lipca 2011 @ 12:51

  6. a, jaki kształt będą miały rozmyte światełka przy pelnym otworze? (okrągły;) ,przy najtańszym „kit-cie” też…

    Komentarz by depeche13 — 7 września 2011 @ 18:30

  7. Bardzo interesujący tekst. Ostatnio sporo czytałem o tej tematyce – tu znalazłem dodatkowe informacje. Pozdrawiam!

    Komentarz by micopat — 11 grudnia 2011 @ 13:44

  8. Jeśli nie zmieniamy odległości między fotografującym a fotografowanym obiektem a zmienimy ogniskową to przy tej same przesłonie G.O. chyba nam się zmieni ???
    I jeszcze jedno pytanie bo idąc powyższym tokiem myślenia to rozmiar materiału światłoczułego(matrycy) nie ma znaczenia ?
    Jak tak to po licha ja z małpki przesiadłem się na lustro ,i Pana też oszukali ? chwyt marketingowy ?

    A nie prościej :różnica między f/2 a f/2,8 wynosi jedną podziałkę ,jedna podziałka to dostarczenie dwukrotnie więcej światła (lub mniej w odwrotną stronę )
    jedna podziałka to liczba 1,4
    i tak przesłona f/2×1,4(jedna podziałka)=f/2,8 (2x więcej światła)
    f/2,8×1,4=f/4
    f/4×1,4=f/5,6 itd
    a może i nie :)

    Komentarz by glavo — 6 stycznia 2012 @ 23:00

  9. i jeszcze jedno pytanie czy głębia ostrości to,nie to co widzi odbiorca ?

    Komentarz by glavo — 6 stycznia 2012 @ 23:08

  10. „i jeszcze jedno pytanie czy głębia ostrości to,nie to co widzi odbiorca ?” Nie, do końca rozumiem. WF

    Komentarz by Wojciech — 7 stycznia 2012 @ 01:20

  11. Co do wielkości klatki, chyba trzeba napisać nowy wpis, bo to skomplikowane zagadnienie. Trudno mi odpowiedzieć w kilku słowach. Dość powiedzieć, że jest różnica między pełną klatką a małpką.
    Jeżeli mnożenie przez 1,4 jest prostsze od mnożenia co drugiej wartości przysłony przez 2, to ma Pan rację. Pozdrawiam

    Komentarz by Wojciech — 7 stycznia 2012 @ 01:28

  12. większość początkujących zastanawia się co oznaczają te dziwne cyferki i z skąd się wzięły ,i z otwartymi ustami słuchają historii o podziałkach .Większość obiektywów ma napisane to na obudowie ,a jak nie to widzi się to w wizjerze ,a tam jest skok o jedną podziałkę lub jej część ,chyba że się mylę to proszę poprawić
    Głębia ostrości moim skromnym zdaniem zależy nie od dwóch a od czterech czynników
    wartości przesłony ,odległości między A-B ,ogniskowej i wielkości matrycy
    Czym większa matryca tym mniejsza głębia ostrości

    Komentarz by glavo — 7 stycznia 2012 @ 10:32

  13. niestety moja szybka odpowiedz się nie ukazała (brak akceptacji ? )

    większość początkujących zastanawia się co oznaczają te dziwne cyferki i z skąd się wzięły ,i z otwartymi ustami słuchają historii o podziałkach .Większość obiektywów ma napisane to na obudowie ,a jak nie to widzi się to w wizjerze ,a tam jest skok o jedną podziałkę lub jej część ,chyba że się mylę to proszę poprawić
    Głębia ostrości moim skromnym zdaniem zależy nie od dwóch a od czterech czynników
    wartości przesłony ,odległości między A-B ,ogniskowej i wielkości matrycy
    Czym większa matryca tym mniejsza głębia ostrości

    Komentarz by glavo — 21 stycznia 2012 @ 10:50

  14. Czynników jest znacznie więcej. Dla fotografa w „terenie”, praktyka, najistotniejsza jest wartość przysłony, bo możliwość jej kontroli jest podstawowym sposobem na określenie głębi ostrości. Proszę sobie wyobrazić fotografowanie z DOF-masterem w kieszeni, laserowym miernikiem odległości (do sprawdzenia jaka jest różnica między jednym a drugim planem) katalogu z wypisanymi „circle of confusion” dla określonych obiektywów, oraz kalkulatorem przeliczającym wartość naszej ogniskowej (używamy zoomów, więc wyobraźmy sobie że akurat mam ustawione 27,3 mm ogniskowej) na ogniskową ekwiwalentną. Gwarantuję, że gdyby tak podejść do zdjęcia panny młodej, ta by się zestarzała. Natomiast jeśli mamy świadomość, że „duża dziura” to mała głębia, a „mała dziura” to duża głębia” jest wystarczające by uchwycić uśmiech młodej mężatki i rozczarowanie teściowej w dowolnej konfiguracji. Jeżeli jeszcze dodamy że „szerokie” mają większą głębię niż „tele” (co matematycznie jest prawdą jedynie w określonych wypadkach) to ta wiedza jest wystarczająca by móc wykonywać wspaniałe zdjęcia. Fotografia nie jest aptekarstwem i niestety (a może na szczęście) pełna teoretyczna wiedza nie powoduje, że się robi lepsze zdjęcia. Wystarczy zrozumienie podstawowych czynników (właśnie o takich staram się pisać), które które kształtują obraz, a nie zagłębianie się w „otchłani” nie wpływającej na twórczość wiedzy. Pozdrawiam

    Komentarz by Wojciech — 21 stycznia 2012 @ 11:49

  15. Idąc Pana tropem wystarczy wziąć aparat do ręki i nastawić go na zielony kwadracik ,bez rozstrzygania jaka potrzebna nam jest przesłona .Z tą panną młodą i dowolną konfiguracją też się nie zgodzę .Jeśli uchwycimy całą postać przy tym tej ogniskowej a posiadamy obiektyw o stałym świetle 4 ,a teściowa będzie stała 2m za panną młodą to aż za bardzo będzie widoczny wyraz niechęci .Jeśli zrobimy to zdjęcie tele o ogniskowej 600mm i tej samej przesłonie to nożyczki zapewne nie będą potrzebne :) aby wyciąć teściową

    Komentarz by glavo — 18 lutego 2012 @ 11:15

  16. Sworn Property Valuations…

    Płytka głębia « Franus o fotografii…

    Trackback by Sworn Property Valuations — 10 grudnia 2012 @ 08:10

  17. Ciekawe.. Chociaż niektóre rzeczy inaczej bym ułożył. Wszystko wygląda naprawdę interesująco. Jestem pod dużym wrażeniem estetycznym :)

    Komentarz by wrzuć zdjęcie — 22 stycznia 2013 @ 14:39

  18. Mam pytanie związane z głębią ostrości ,mianowicie
    Przed kamerą w pewnej odległości (np 3m )stoją trzy osoby szeregowo po skosie w pewnych odstępach od siebie .Chcę zrobić 3 fotki,na pierwszej ustawić ostrość na pierwszą osobę,na drugiej fotce ostrość na drugą osobę i na trzeciej fotce tak samo ,oczywiście na fotkach widać trzy osoby,aparat nie zmienia pozycji jak to zrobić? na filmach często używana opcja.

    Komentarz by edward — 24 marca 2013 @ 13:14

  19. Dzięki za artykuł. Sam mam canona 500d i wiecznie mam problemy z tymi wszystkimi ustawieniami :) Oczywiście można byłoby ustawić tryb auto ale to już nie jest ta zabawa :)

    Komentarz by Damian — 26 lipca 2013 @ 07:29

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz