Kategoria: Blog  5 października 2014

Tydzień z WKF, Daniel Frymark

10. WKF – Daniel Frymark – wyróżnienie w kategorii Ludzie

W_Daniel_Frymark_Silka

KWESTIONARIUSZ FRANUSA – kim są finaliści WKF? Dzięki moim pytaniom możemy poznać ich bliżej. A zatem – niech się przedstawią.

Wczoraj, dziś i jutro – na pytania odpowiada Daniel Frymark

 fot. Daniel Frymark ZAKAZ KOPIOWANIA www.danielfrymark.com

 wczoraj: 

Od jak dawna fotografujesz?

Fotografować zacząłem jeszcze w liceum, czyli ponad 10 lat temu. Ponieważ wszyscy wiedzieli o mojej pasji, byłem takim szkolnym fotografem. Z tamtych czasów zostało mi sporo negatywów…

Jaki był twój pierwszy aparat?

Zupełnie pierwszym aparatem był kompakt Fuji. Później dostałem od ojca Zenita11, i to właściwie był aparat z którym zacząłem świadomie fotografować.

Jak się zaczęła twoja przygoda z fotografowaniem?

Do robienia zdjęć zachęcił mnie kolega. Ponad 10 lat temu cyfrowe aparaty były bardzo drogie, dlatego razem zrobiliśmy sobie ciemnię. Dostałem trochę sprzętu do wywoływania od ojca. Zamykaliśmy się w piwnicy, w której pachniało jabłkami i patrzeliśmy, jak na białej kartce pojawia się czarno-biały obraz. Moment wkładania papieru do wywoływacza do dziś ma dla mnie wiele magii.

stronal04

dziś:

Co cię najbardziej pociąga w fotografowaniu, jakie tematy?

Bardzo lubię fotoreportaż. Kontakt z ludźmi i opowiadanie ich historii poprzez zdjęcia to jest to co, interesuje mnie najbardziej. Często jest tak, że aparat jest dla mnie swego rodzaju przepustką do tego, żeby poznać ciekawą osobę czy miejsce.

Skąd czerpiesz inspiracje?
Jestem fotoreporterem. Pracuję dla lokalnej rozgłośni radiowej i ilustruję życie codzienne Chojnic i okolicy. Dużo tematów pojawia się przy okazji mojej pracy. Często jest też tak, że robię zdjęcia do publikacji, a potem wracam z aparatem w te same miejsca, żeby pogłębić temat, bliżej kogoś poznać. Staram się też sam szukać tematów.

Jaki jest twój ulubiony fotograf?

Bardzo cenię prace Alexa Webba, który jest mistrzem wieloplanowych kompozycji. Myślę, że z polskich fotografów tę umiejętność posiada tylko Tomasz Tomaszewski. Od jakiegoś czasu staram się na bieżąco oglądać prace brazylijskiego fotoreportera Mauricio Limy, który obecnie dokumentuje wydarzenia na Ukrainie. Jego zdjęcia mają bardzo przemyślaną i nieprzypadkową kompozycję. Podziwiam też Jamesa Nachtwey’a, na jego prace natknąłem się bardzo dawno i do dziś zostały mi w pamięci. To obrazy szokujące tematem i przy okazji porażające estetyką.

Czy to zawód czy hobby, a może jedno i drugie?

Myślę, że jedno i drugie, a przy okazji sposób na życie.

Czym jest dla ciebie nagroda w WKF NG?

Nagroda jest dla mnie wyznacznikiem, że idę w dobrą stronę. Cały czas staram się rozwijać: jeżdżę na warsztaty i przeglądy portfolio, oglądam dużo prac świetnych fotografów, staram się pokazywać swoje zdjęcia i rozmawiać o nich. Jeśli okazuje się, że moje zdjęcie wyróżnia się spośród tysięcy innych nadesłanych na konkurs, to cieszę się jak dziecko.

Jakie było twoje największe do tej pory poświęcenie, by zrobić dobre zdjęcie?

To, że czasem trzeba zrobić zdjęcie w nocy albo w czasie brzydkiej pogody, w ogóle mnie nie przeraża. W mojej pracy zdarzyło mi się fotografować dogaszanie pożaru w czasie deszczu, gdy aparat musiałem owinąć reklamówką, żeby nie zamókł, robiłem też zdjęcia pod wodą, a podczas fotoreportażu w sekcji kajakowej sam musiałem nauczyć się pływać kajakiem sportowym. Ale chyba największe poświęcenie było związane z oczekiwaniami, jakie miałem wobec wyprawy do Zachodniej Afryki. Gdy starymi mercedesami dotarliśmy do Mauretanii, bardzo chciałem zrobić zdjęcia podczas jazdy najdłuższym pociągiem świata, który wozi rudę żelaza. Podróż do najbliższej stacji trwała dziewięć godzin i spędziłem ją z towarzyszami w pustym wagonie towarowym, skąd właściwie nie można było się ruszyć, a po zmroku zrobiło się przeraźliwie zimno. Powrotna droga, tyle że w załadowanych rudą wagonach, zajęła jeszcze więcej czasu. Chciałem pokazać mieszkańców, którzy przemieszczają się tym pociągiem na co dzień, a jak na złość podróżnych było niewielu. Wróciłem przemarznięty i niewyspany.

Jakie są twoje osiągnięcia fotograficzne? (Wystawy, publikacje, inne konkursy)

2006 – Newsreportaż Newsweek Polska III miejsce – kultura „Blues Express”, 2008 – BZ WBK Press Foto III miejsce – wydarzenia „Pożar”, 2011 – BZ WBK Press Foto III miejsce – kultura „Tancerze”, 2011 – National Geographic Polska I miejsce – fotoreportaż „Żołnierze”, 2013 – Gdańsk Press Photo I miejsce – kultura „Kaszub”, 2014 – BZ WBK Press Foto I miejsce – sport „Siłka” (zdjęcia z fotoreportażu zostały też opublikowane w Dużym Formacie Gazety Wyborczej), 2014 – BZ WBK Press Foto III miejsce – kultura „Kaszubi”, 2014 – Gdańsk Press Photo I miejsce – sport „Siłka”, 2014 – Gdańsk Press Photo I miejsce – świat wokół nas „Podskub gęsi”,

Gdzie można znaleźć twoje prace?

Zapraszam na moją stronę www.danielfrymark.com

 fot. Daniel Frymark www.danielfrymark.com

jutro:

Marzenie – co lub kogo chciałbyś sfotografować najbardziej, a najtrudniej o realizację?

Lubię podróżować, dlatego na pewno chciałbym się wybrać jeszcze na niejedną wyprawę na drugi koniec świata i fotografować egzotycznych ludzi i miejsca. Jednak to, co jest moją największą pasją, jest tuż obok mnie. To moje podwórko, miejsca, które znam i umiem je pokazać innym. Dzięki temu zwyczajna dla mnie przestrzeń komuś innemu może się wydać egzotyczna. Moim największym marzeniem jest mieć tyle czasu, żeby móc zrealizować pomysły, które mam.

Jakie masz plany fotograficzne?

 Chciałbym za jakiś czas wydać album ze swoimi fotoreportażami.

park maszynowy:

Czym fotografujesz?

Iphone 4s, lustrzanki Canona, dwuobiektywowa lustrzanka 6×6.

Ulubiony obiektyw?

35mm.

Rawy czy Jpg?

Raw

W jakim programie obrabiasz zdjęcia?

Lightroom i Photoshop Elements

Dziękuję za udzielenie odpowiedzi, WFranus

 

1 komentarz »

  1. Daniel Frymark..skromny z niezwykłym i co tu dużo mówić dość specyficznym poczuciem humoru, kapryśny, śpioch jakich mało. Może i niewielkiego wzrostu do tego prawie całkiem łysy ale o wielkim talencie,w który uparcie do końca sam nie wierzy. Mistrz.

    Komentarz by Anuszka — 18 października 2014 @ 18:13

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz