Kategoria: Blog  4 października 2014

Tydzień z WKF, Hubert Stojanowski

10. WKF – Hubert Stojanowski – wyróżnienie w kategorii Krajobraz

W_Hubert_Stojanowski_Szurpliskie

KWESTIONARIUSZ FRANUSA – kim są finaliści WKF? Dzięki moim pytaniom możemy poznać ich bliżej. A zatem – niech się przedstawią.

Wczoraj, dziś i jutro – na pytania odpowiada Hubert Stojanowski

 

napowietrzne

 

wczoraj: 

Od jak dawna fotografujesz?

Pierwsze zdjęcie wykonałem w 1984 roku. Było to zdjęcie z cyklu „Koń jaki jest, każdy widzi”. Pierwsze świadome (kreacyjne)  zdjęcie jakoś tak 10 lat później.

Jaki był twój pierwszy aparat?

Tradycyjny. Smiena 8M, a pierwszy „profesjonalny”: Zenit TTL.

Jak się zaczęła twoja przygoda z fotografowaniem?

Od chęci wyrażenia swoich emocji. Śpiewałem słabo, rysowałem jeszcze gorzej… W okresie „burzy i naporu” wpadł mi w ręce  pierwszy album Wiktora Wołkowa – „Wołkow” z tekstami Edwarda Redlińskiego. Mocno graficzny i monochromatyczny. To był taki strzał. Wiedziałem już, co chcę robić, jak wyrażać swoje emocje.

zimale1

dziś:

Co cię najbardziej pociąga w fotografowaniu, jakie tematy?

Moim przekleństwem lub błogosławieństwem jest miejsce, w którym się urodziłem i w którym żyję. Jestem przesiąknięty Suwalszczyzną i w sumie prawie nigdzie indziej nie robię zdjęć. W innych miejscach trudniej mi się nastroić. Czasem zastanawiam się, co by było, gdybym musiał zrobić zdjęcia gdzie indziej… Uważam, że wokół jest mnóstwo skończonych obrazów. Trzeba je tylko dostrzec i zarejestrować. Perspektywę żaby uzupełniłem perspektywą bociana. Od wielu lat latam na paralotni i nurkuję. Trochę się już chyba wyspecjalizowałem… a aparat mam zawsze przy sobie.

Skąd czerpiesz inspiracje?

Proponuję odpowiedź w formie krótkiego filmu -  autoprezentacji  http://youtu.be/D4MU8tEdPWg.

Jaki jest twój ulubiony fotograf?

Wielu wielkich i uznanych podziwiam, ale raczej za pojedyncze zdjęcia. Miałem przyjemność spotkania na swojej drodze Staszka Wosia. Ta znajomość trwała jednak zbyt krótko, ale wiele mu zawdzięczam. Jedyne co mogłem mu ofiarować,  to próba zmobilizowania ludzi, którzy go znali do wypowiedzi w książce „Stanisław J. Woś. Wywiedziony z ciemności i ze światła. In memoriam”.

Czy to zawód czy hobby, a może jedno i drugie?

Przyznaję, że czasem płacą mi za fotografie. Jakiś czas temu za namową Staszka Wosia i Radka Krupińskiego stawiłem się na egzaminie Związku Polskich Artystów Fotografików. Mimo niskiej zdawalności w tym dniu, mi, naturszczykowi fotograficznemu, udało się przekonać do siebie członków rady. Chciałem sobie coś udowodnić… i udowodniłem.

Czym jest dla ciebie nagroda w WKF NG?

Pierwszy raz wysłałem zdjęcia na WKF NG kilka lat temu… kiedy dowiedziałem się, że nadesłano wtedy około 35 tysięcy zdjęć… stwierdziłem, że to nie dla mnie. Kolejne edycje zwyczajnie odpuszczałem. W sumie nie wiem, czemu zdecydowałem wysłać trzy zdjęcia w tym roku. Było warto, bo mam satysfakcję z tego, że zmusiłem jurorów do chwilowego „pochylenia” nad moim zdjęciem. Trochę może  megalomańskie… ale bardzo przyjemne uczucie.

Jakie było twoje największe do tej pory poświęcenie, by zrobić dobre zdjęcie?

Ja się nie poświęcam. Latam, nurkuję, chodzę i robię zdjęcia. Zwyczajnie sprawia mi to przyjemność.

Jakie są twoje osiągnięcia fotograficzne? (Wystawy, publikacje, inne konkursy)

Nie jestem maniakiem konkursów, ale czasem zdarzało mi się gdzieś wysłać zdjęcia. Czasem mnie dostrzegano, czasem nie (lista tych najważniejszych na stronie www.hubertstojanowski.pl). W 2010 roku wydałem album: „Napowietrzne. Suwalszczyzna z perspektywy bociana”. Kilka razy wystawiałem się w suwalskich galeriach np. z cyklami: „Zimale” czy „drzeWidzenia” .

Gdzie można znaleźć twoje prace?

Strona autorska: www.hubertstojanowski.pl

drzeWidzenia1

jutro:

Marzenie – co lub kogo chciałbyś sfotografować najbardziej, a najtrudniej o realizację?

Nie mam skonkretyzowanych marzeń fotograficznych. Ciągle szukam. Czasem wydaje mi się, że znalazłem, ale tylko mi się wydaje. Dlatego szukam dalej kadru, którego pewnie nigdy nie znajdę.

Jakie masz plany fotograficzne?

Chciałbym w najbliższym czasie wydać swój drugi album fotograficzny – „Napowietrzna Suwalszczyzna” wciąż czeka na godną prezentację. Materiał jest.

park maszynowy:

Czym fotografujesz?

Canon EOS 5d Mark II, czasem EOS 60 d (z telekonwerterem i teleobiektywem). Pod wodę zabieram Sony Nex-5 N.

Ulubiony obiektyw?

Od początku swojej przygody z poważniejszą fotografią mam w torbie radzieckiego Heliosa 58mm 1:2. I tak razem sobie idziemy przez życie fotografując (teraz także filmując).

Rawy czy Jpg?

Obligatoryjnie rawy.

W jakim programie obrabiasz zdjęcia?

Lightroom.

Dziękuję za udzielenie odpowiedzi, WFranus

 

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz