Kategoria: 3d  4 kwietnia 2011

„Filmowanie w 3D” – książka godna polecenia

Ciekawa książka pojawiła się w księgarniach, „Filmowanie w 3D”, Mendiburu Bernarda, Wydawnictwo Wojciech Marzec. Kosztuje dużo, 59,00 zł, ale warta zakupu, szczególnie dla tych, którzy są zainteresowani trójwymiarowością. Tytuł może trochę mylić fotografów, ale w materii 3D akurat wiele zagadnień jest identycznych zarówno dla filmu jak i fotografii. Autor pisze o wszelkich możliwych (jak mi się wydaje) problemach stereoskopii. Jak to się robi, jak to się ogląda i co zrobić by było lepiej. Czasy nadchodzą trójwymiarowe, więc nie ma co czekać, trzeba poszerzać kwalifikacje. Ilustracje c/b (szkoda), ale na pewno dla chcących pogłębić swoją wiedzę to nie problem. Mi najbardziej podoba się idea, którą autor wyznaje, że trzeba powoli przyzwyczajać ludzi do 3D i propagować, by nie stała się po raz kolejnym tymczasową ciekawostką (jak to bywało w latach 50. i 70. – tak, tak, 3d to pomysł stary jak świat). Polecam ( kwękających, pocieszam: książkę zakupiłem za własne pieniądze i nie jest to kryptoreklama, a subiektywna recenzja z własnej woli napisana:) + czytaj całość

 
Kategoria: Bez kategorii  3 marca 2011

Narzędzie diabła (nieudolnego)

Znalazłem zabawną stronę interentową, a właściwie blog: www.psdisasters.com, co można rozwinąć jako „photoshop disasters” lub po naszemu „fotoszopowe katastrofy”. Znajdziemy tam wiele przykładów na zadziwiające błędy jakich dopuszczają się graficy używając najpopularniejszego programu do obróbki fotografii. Warto „przelecieć” wszystkie strony bloga (ponad 100, kilkaset przykładów) by ustrzec się przed wieloma wpadkami, o których się zupełnie nie myśli, albo których najzwyczajniej w świecie nie zauważamy. Co najciekawsze przykłady sa brane z oficjanych stron poważnych firm i z wielkobudżetowych kampanii, a nie z fejsbukow czy innych „prywatnych” źródeł. To co pokazuje PSD (skrót PhotoShopDisasters o dwuznacznym brzmieniu, kto używał fotoszopa ten wie o co chodzi) to prace tzw. profesjonalistów, którzy z swoje dzieła zgarniają niewiarygodne pieniądze. Nie wiem czy to pocieszenie, ale wiele przykładów pochodzi z naszego rynku reklamowego. Czyli Polak potrafi… zrobić photoshopową katastrofę. Polecam tym, którzy fotografii używają jako materiału do innej twórczości i nieobcy jest im fotomontaż. Tu akurat nie mamy się czego wstydzić, wszak bodaj największy manipulator fotografii, Ryszard Horowitz naszym rodakiem jest.

 
Kategoria: Fotografia  27 sierpnia 2010

Nowe od Canona

EOS 60D

Po długotrwałym oczekiwaniu, miesiącach plotek w internecie, Canon ujawnił swój nowy produkt – EOS 60D. Aparat ma zastąpić EOSa 50D i wypełnić lukę pomiędzy EOSem 550D a bardziej profesjonalnym EOSem 7D (cokolowiek by to miało znaczyć)

+ czytaj całość