Kategoria: Blog  29 października 2014

TIP 13

013 Porada Franusa

Ulubioną reakcją redaktorów wszelkich gazet i magazynów na wątpliwości fotoedytora co do stanu ostrości zdjęcia jest wykrzykiwanie: Nieostre? Co ty gadasz! Podostrzysz w fotoszopie! Widziałem jak to mój kuzyn robił ze zdjęciami z wigilii! + czytaj całość

 
Kategoria: Blog  18 września 2014

TIP 08

008 Porada Franusa

Większej oczywistości być nie może. A jednak. Otwórzcie swoje albumy, włączcie przeglądarki, podłączcie się do Picassy.

I co? Najbardziej oczywista rzecz, jaką jest poziomy horyzont, zupełnie nie może znaleźć odzwierciedlenia na Waszych zdjęciach! + czytaj całość

 
Kategoria: Fotografia  21 czerwca 2011

Obiektywy, obiektywy. Lekcja 1.

Obiektyw to podstawa fotografii. Bez obiektywu, nie da rady. Nawet kiedy zajmujemy się fotografią otworkową, to jakąś formę obiektywu musimy mieć (w tym wypadku dziurka w pudełku). Obiektyw to układ optyczny, który rzutuje obraz przed aparatem na powierzchnię matrycy (już nie piszę kliszy/matrycy, mało kto dzisiaj używa tradycyjnej błony fotograficznej) Obiektyw ma za zadanie ten obraz zogniskować (czyli tak powinien być ustawiony względem matrycy by ostrość była ustawiona na ten element fotografowanego obrazu, który interesuje fotografa) oraz zamienić trójwymiarowy obraz rzeczywisty w plastycznie pożądany obraz dwuwymiarowy (o czym decyduje założona głębia ostrości). Obiektyw, jako że jest dosyć skomplikowanym obiektem mechaniczno-optycznym ma szereg parametrów, raz związanych z mechaniką (układ lamelek przysłony, długość śruby do ostrzenia) a raz z optyką (dyspersja, kontrast, beczkowanie, kolor i jeszcze kilka których nie  chce mi się wymieniać) Aby fotografować w pełni wykorzystując całą swoją kreatywność, trzeba znać niestety wszystkie parametry. Zacznę zatem po kolei. + czytaj całość

 
Kategoria: Blog  16 czerwca 2011

Płytka głębia

shutterstock

Dzisiejszy wywód poświęcę kolejnemu fotograficznemu zagadnieniu, które spędza sen z powiek początkującym fotoamatorom i pozostaje twardym orzechem do zgryzienia nawet dla najbardziej wyrobionych fotografów. Głębia ostrości, po angielsku Depth of Field lub skrótowo DOF.

Ze skrótem tym (DOF) obecnie można się spotkać coraz częściej, a to ze względu na filmowe możliwości lustrzanek. W kinematografii DOF jest kluczowym zagadnieniem, a że podobnie jak „komputerologia”, dziedzina ta opanowana została przez Amerykanów, wiele słów angielskich używanych w żargonie filmowym przeszło do codziennego użytku w każdym języku. Stąd łatwiej znaleźć coś o pojęciu „DOF” niż o naszej starej, poczciwej „głębi ostrości”.

Ale wróćmy do podstaw. W artykule o ostrości starałem się wytłumaczyć („łopatologicznie”, ale mam nadzieję, klarownie) czym jest ostrość. Przypominam: Obiekt jest ostry na fotografii, kiedy światło obite od obiektu, czyli obraz obiektu rzutowany na kliszę/matrycę jest ostry. Jako, że klisza jest płaska, a rzeczywistość trójwymiarowa, to przy określonym ustawieniu obiektywu ostre są te punkty rzeczywistości/obiektu, które znajdują się w jednej płaszczyźnie równoległej do płaszczyzny kliszy/matrycy. Jeżeli ostrość obiektywu nastawiona jest na oczy, to uszy są nieostre (bo są w innej płaszczyźnie niż oczy) i czubek nosa (bo jest również w innej płaszczyźnie niż oczy) też jest nieostry. Proste! Ale, ale, zaraz, zaraz, przecież widzimy tysiące zdjęć, na których oczy, uszy i czubek nosa, są ostre! O co chodzi? Ktoś nas wpuszcza w maliny!
+ czytaj całość

 
Kategoria: Fotografia  16 września 2010

Ostrość kontra ostrość

shutterstock_50074720

shutterstock_50074720

Dzisiaj pierwsza lekcja „Szkółki fotograficznej”. Będę starał się podczas „wykładzików” wyjaśnić kilka ważnych problemów fotografii. Jestem praktykiem, więc raczej nie będę zanudzał fizyką, mechaniką, optyką i matematyką (kiedy zaczynałem fotografować zmorą podręczników do fotografowania był strasznie skomplikowane wykresy, równania, tabelki. Tutaj raczej je sobie daruję, a ciekawskich jak zwykle odsyłam do bogatych zasobów internetu)

LEKCJA 1 „Ostrość – na co to komu i po co?”

Ostrość – jeden z najważniejszych parametrów w fotografii. Wręcz podstawowy. Ostrość, nie dość, że jest warunkiem wykonania dobrego zdjęcia, to jest jeszcze jednym z istotniejszych warunków kształtujących kształt plastyczny zdjęcia, jego kompozycję i przekaz, który chcemy osiągnąć. + czytaj całość

 
Kategoria: Blog  31 sierpnia 2010

Jak zostać fotografem NG

Jacenty Dędek

Pytanie to na pewno nurtuje wielu fotografujących. Kogo trzeba znać? Do kogo zadzwonić? Komu postawić wódkę? Kogo zaprosić na rejs po Morzu Śródziemnym?

Tego typu pytania najczęściej się roją tym, którzy bardzo by chcieli zaistnieć na łamach National Geographic, ale nie bardzo wierzą w uporządkowaną rzeczywistość, swój talent i otwartość naszego magazynu. Bywa. Im nie pomogę. Na szczęście jest dosyć liczna grupa autorów, którzy potrafią fotografować, ale najzwyczajniej w świecie brak im śmiałości by zaprezentować swój talent. Nieśmiałym więc postaram się odpowiedzieć. + czytaj całość

 
Kategoria: 3d  2 sierpnia 2010

Witam na moim blogu!

Korzystając z uprzejmości National Geographic Polska, za namową kilku czynników wyższych zdecydowałem się na prowadzenie bloga o fotografii. Zapraszam zatem do mojego bloga.

Zawodowo fotografią zajmuję się od ponad 20 lat. Byłem fotografem, wykonującym między innymi zdjęcia do katalogu spryskiwaczy ogrodowych, fotoreporterem-wolnym strzelcem, publikującym fotoreportaże w dawno zapomnianych tygodnikach, fotoedytorem, szukającycm zdjęć do zacnego dziennika oraz redaktorem fotograficznym (cokolwiek by to miało znaczyć, tak miałem zapisane w umowie) podróżniczego miesięcznika. Pracowałem w agencji fotograficznej, gdzie poznałem tajniki handlu fotografią, a następnie zająłem się używaniem fotografii w publikacjach książkowych, by z czasem przekwalifikować się na grafika, który korzystając z całego dotychczasowego bogatego doświadczenia fotograficznego stara się dbać o poziom fotograficzny prac, które wykonuje. W międzyczasie podnosiłem swoje kwalifikacje w posługiwaniu się oprogramowaniem graficznym do obróbki zdjęć, czyli technikami tajemnymi, co w czasach fotografii cyfrowej jest moim zdaniem umiejętnością konieczną do wykonywania zawodu fotografa i zawodów pochodnych. Praktyka redatorska, fotograficzna i sprawność techniczna pozwoliły mi z pasją oddać się bardzo skomplikownej pracy rekonstrukcyjnej starych fotografii (naprawdę starych, niektóre miały ponad 100 lat) Wszystko to zaowocowało w końcu uzyskaniem propozycji pracy w National Geographic. I teraz jestem tutaj.

Ale dość przynudzania, ciekawych mojego CV zapraszam do strony „o mnie”. Zaczynamy!