Kategoria: Fotografia  1 września 2014

Blog Revival, nie anonimowości!

fot.: Andrzej Wiktor

fot.: Andrzej Wiktor

Pierwszy wpis od lat. Temat będzie poważny i warty zastanowienia. Świat się zmienia, fotografia również. Wyziera zewsząd i teraz tylko od nas zależy, czy utrzymamy jej wysoki poziom, czy oddamy pola zalewowi anonimowego chłamu, za który nikt nie bierze odpowiedzialności. 

 

Słuchajcie. Od kilku dni jestem na fejsie (www.facebook.com/Wojciech.Franus). Cóż, złamałem się, ale takie życie. Trudno kopać się z rzeczywistością. Kiedy człowiek nie jest na fejsie to nie istnieje. Koniec kropka. Przez wiele lat należałem do Ligi Walki Z Fejsbukiem (to taka tajna organizacja frustratów wszelakich ;) ). Liga upadła, fejs pozostał. (Okazało się, że prezes Ligi od dawna była na fejsie tylko na fejkowym profilu :) ).

fot: lelo

fot.: lelo

Od razu uderzyła mnie zasadnicza różnica między fejsem a forami i galeriami, które lubiłem zawsze, i w których uczestniczę z ochotą. Brak anonimowości! Na fejsie każdy (nie piszę o fejkach) występuje pod własnym imieniem i nazwiskiem. Największa głupota, bzdura, blaga, obciach podpisane są imieniem i nazwiskiem. Ludzie z lubością obnażają się przed innymi. Wiemy co robią, z kim to robią, co jedzą i jakiej muzyki słuchają. (Stefan, rozumiem doktorat z obróbki skrawaniem, ale nie wybaczę ci tej Dody!) Wszystko pięknie. Do fejsa najbardziej pasuje stare porzekadło: „Król jest nagi”. Bywa.

fot: nazar

fot.: nazar

Poruszony ekshibicjonizmem użytkowników fejsa, wpadłem na pomysł, by zwyczaje z fejsa przenieść na forum National Geographic Polska. A tym, którzy publikują swoje zdjęcia w naszej galerii fotograficznej zaproponować, by się ujawnili. Prowokacja? Nie, skądże. Od razu uspokajam: redakcja NG nie ujawni danych osobowych użytkowników portalu. Po pierwsze jest to nielegalne, po drugie nie wiemy jak się nazywacie (rejestracja jest prosta: mail, hasło, nick, zero personaliów, to wszystko, co o Was wiemy)

fot: kalababa

fot.: kalababa

A dlaczego tak mi na tym zależy? Proste. Jesteście twórcami i chcemy Was poznać. Chcemy, by zamknięte środowisko uznanych fotografów, którzy byle co podpisują swoim nazwiskiem i to uzasadnia wartość dzieła, poszerzył się o tych, którzy mają wiele do zaproponowania, ale wrodzona skromność, brak wiary w siebie oraz niczym nieuzasadniony zwyczaj „nickowania” na to im nie pozwalają. Chcemy, by nasi fotografowie (w końcu korzystacie z naszej serwerowej gościnności) weszli w szranki z prawdziwą konkurencją. Żeby z podniesioną przyłbicą zaprezentowali swój talent i zderzyli się z rzeczywistością świata fotografii. Chcemy traktować Was na równi z innymi i przede wszystkim chcemy, by Wasz talent nie zginął w otchłani zaklętych kręgów wzajemnej adoracji, tylko by dowiedzieli się o nim wszyscy. By dzieło miało twarz autora, a nie „awatara” z mniej lub bardziej dowcipnym „nickiem”.

fot: pablook

fot.: pablook

Na naszym forum pojawił się temat umieszczania złych zdjęć i tego, że redakcja NG pozwala na umieszczanie kiepskich fotografii pod swoim szyldem. Zdarza się, galerie są otwarte, więc każdy może wrzucić tam, co mu się podoba, wystarczy się zarejestrować. Mnie bardziej martwi jednak to, że mamy galerie naprawdę dobrych fotografów, czasami dzieła wybitne, a czasami po prostu kawał rzetelnej fotograficznej roboty i nie wiemy, kto stoi za tą twórczością. Kim jest stroop, kim jest fotoel, kim jest Olimpicgamer (i wielu, wielu innych)? Kim są ci fotografowie, gdzie ich znajdę? Czy to są pasjonaci fotografii, którzy prezentują swoje fotografie, by potem pochwalić się rodzinie i znajomym, czy może wybitni artyści znani powszechnie, którzy chcą tylko uświetnić swoimi pracami nasze galerie? Nie wiem. A chciałbym wiedzieć, by z dumą mówić, że prowadzimy galerie, w których znajdziemy zdjęcia wspaniałych pejzażystów, świetnych portrecistów i rasowych fotoreporterów. By galerie National Geographic były uznawane za miejsce, gdzie znajdziemy dużo dobrej fotografii, bo prezentują tam zdjęcia konkretni ludzie znani z innych publikacji i innych miejsc. Żywi ludzie, nie anonimowe „nicki”.

fot.: stroop

fot.: stroop

Ulotność „nicków” całkowicie to uniemożliwia. Nie każdy jest konsekwentny niczym Banksy. „Nickujemy” się w każdym miejscu inaczej, taki odruch. Nasze nicki zmieniają ortografię, a czasami są ad hoc wymyślonym zestawem liter i cyfr. Bo tak wygodnie i to gwarantuje nam, że nikt nas nie wyśledzi. Ale czy decydując się na eksponowanie naszej twórczości, nie robimy sobie krzywdy? I nie robimy krzywdy tym, którzy chcieliby połączyć nasze dzieło z człowiekiem? Czy artysta nie powinien jednak zaistnieć? Stać się elementem rzeczywistości, a nie wirtualnym bytem? Czy nie powinien wziąć również odpowiedzialności za swoje dzieło: To jestem Ja, ja tak fotografuję, kochajcie mnie lub nienawidźcie! Ale mnie, a nie „Burczymuchę124″.

fot.: fotoel

fot.: fotoel

Paradoksalnie, kiedy publikujemy zdjęcia na łamach NG Polska, nie ma nigdy problemów z ujawnieniem nazwiska autora zdjęcia. Bodaj raz w ciągu ostatnich 6 lat zdarzył się przypadek, kiedy autor odmówił przedstawienia się. W magazynie mamy zasady proste – nie ma anonimowych autorów. W internecie, niestety, każdy chce być anonimowy. Kilku autorów, z którymi mieliśmy i mamy przyjemność współpracować, poznaliśmy na naszym portalu. Andrzej Kryza, Marcin Zaborowski, Arkadiusz Makowski (Grand Prix 8 WKF) Ireneusz Walędzik, to twórcy od lat publikujący zdjęcia w naszych galeriach. Świetnie funkcjonują bez nas, ale jednocześnie z przyjemnością możemy o nich powiedzieć: to nasi ludzie. Korzyść obopólna, my mamy bardzo dobre zdjęcia, a autorzy dobre oparcie.

fot.: Arkadiusz Makowski

fot.: Arkadiusz Makowski

 

Wpis zilustrowałem pierwszymi z brzegu zdjęciami z galerii National Geographic Polska http://www.national-geographic.pl/foto/. Niewiele czasu zajęło mi znalezienie zdjęć, których nie trzeba się wstydzić. To akurat jest pozytywne. Polecam Waszej uwadze to, o czym piszę.

Zainteresowanych ujawnieniem, swoistym „coming outem” zapraszam do dyskusji. Mechanizm zmiany „nicka” na imię i nazwisko nie jest prosty, ale chroni Waszą prywatność. Bez Waszej zgody nie możemy tego zrobić, więc czekamy na Wasze maile z deklaracją zmiany. Niedługo na stronie głównej portalu NG ogłosimy całą procedurę, na razie chętnych zapraszam do wysyłania deklaracji na adres: nazwisko.fotografa.ng@gmail.com

Z ostatniej chwili, za „Sfumato” z forum NGPolska: EISA Maestro Photo Contest 2014 – 2015 zwyciężyła Marzena Wieczorek , czyli >emwi< , nick w NG, prezentując serię zdjęć architektury. Fotografie te mogliśmy już podziwiać i oceniać w Jej Fotogalerii na stronie:
http://www.national-geographic.pl/foto/users/emwi-32610

Trochę a propos całego wpisu. Miło, że Marzena Wieczorek dostała nagrodę, ale szkoda, że my ją znamy jako „emwi”.

 

 

 

3 komentarzy »

  1. Fajny post. Popieram ten pomysł w 100%. Sam podpisałem się samym nazwiskiem, ale występuje ono na tyle rzadko, że w zasadzie powinno wystarczyć. Oczywiście nie mam nic przeciwko dopisaniu tam imienia – pod każdą fotografią podpisuję się otwarcie i za każde marne ujęcie chętnie zbiorę cięgi w postaci konstruktywnej krytyki :)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia! Cieszę się, że na portalu i forum się ożywiło.

    Komentarz by Lukasz Korbasiewicz — 8 września 2014 @ 13:20

  2. Pomysł fajny .. ale chwilowo z niego nie skorzystam ;) dlaczego? otóż na swój sposób jestem przywiązany do swojego „anonimowego nicka”. przydatne choćby przy zakłądaniu kont. dość unikatowe a nie chcę być „tomasz329″. Tomaszów jak „mrówków” a i z nazwiska niejednego znam takiego samego. imię nick nazwisko w trójcy często chodzą w moim przypadku. ideę jednak przekuwam na czyny i na forum NG posty swoje podpisywać imieniem się będę w stopce :)
    fajnie się wpis czytało :) pozdrawiam.

    Komentarz by Tomasz "Raagoon" Woźniak — 10 września 2014 @ 19:20

  3. …:)))… to ja się zamienię. Decyzja wreszcie dojrzała niczym ostatnie jabłka na drzewach :) Co mi szkodzi? Wprawdzie Nieblondynka jest wszędzie jedna i ta sama,wystaw nie organizuje,na jakiekolwiek osiągnięcia pracuje dopiero,haha…ale…właśnie.:)

    Komentarz by Nieblondynka — 13 października 2014 @ 08:29

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz